Polecane

innocurrent.com

Rykoszetem

Rykoszetem

Wielu getpaidowcow zastanawia sie nad przyczyną, dla ktorej procesory platnicze PayPal czy MoneyBookers utrudniają getpaidowi dzialalnośc, odżegnując się od pośrednictwa w platnościach.
Czesto padają argumenty, że przecież wirtualne banki rugując programy getpaidowe z list swoich klientow same na tym tracą finansowo.
W rozżaleniu i zdenerwowaniu dyskutanci często też podważają opinie rzeczoznawców procesorow płatniczych i ich zdolność do racjonalnego myślenia.
Niejednokrotnie spotkać można pytania typu "a co to PayPalowi szkodzi" "Dlaczego PayPal niszczy ptr'y" i o co w ogóle chodzi.
Od wieków wiadomo, że jak nie wiadomo o co chodzi, to zwykle chodzi o pieniądze.
I najcześciej o duże pieniądze.

Internet jest już od dawna ogromnym wirtualnym rynkiem i liczącą się galezią gospodarki opartej na elektronicznym przekazie informacji.
Jak na kazdym rynku i tu trwa walka o prymat i dominacje a konkurujące ze sobą systemy szukają możliwości wyeliminowania przeciwnika.
Taką walkę od lat toczą ze sobą wyszukiwarki, głównie Google i Yahoo, starając się w jak najszybszym czasie utrwalić i umocnić swoja pozycję, która zapewni im maksymalny zysk.
Każda z nich jest częścią infrastruktury internetu, właścicielem oprogramowania wyszukiwawczego, obejmuje wladzą zwierzchnią pośrednikow i kontroluje handel elektroniczny.
Każda z nich dla uzyskania przewagi nad konkurentem wchodzi w coraz to nowe koalicje i partnerstwo z innymi systemami.
Na każde taktyczne posunięcie konkurent odpowiada swoim.
Wystarczy prześledzić ostatnie sojusze.

Konkurentem Yahoo jest Google.
Dell, producent komputerów instalować będzie w nich Gooogle Desktop i Google Toolbar. Google wprowadziło sposób płatności online Google Checkout, którym na stałe związać chce klientow.
Yahoo ma dostarczać reklamy graficzne platformie eBay, oferty z aukcji eBay bedą w sponsorowanych wynikach wyszukiwania Yahoo, a Skype, zakupiony przez eBay ma łączyc bezpośrednio klienta ze sprzedawcą.
I tu chyba należy doszukiwać się przyczyny takiego, a nie innego postępowania PayPal.
PayPal jest własnością eBay, który wszedł w ścisłą koalicję z Yahoo.
Podstawą zysku Google są reklamy pay-per-click, choć przecież i Yahoo czerpie zyski w podobny sposob.
Aby wyeliminowac Google trzeba przynajmniej w części ograniczyć zasięg wyszukiwarki. A więc wyeliminować systemy pay-per-click.
Zarówno Google jak i Yahoo oskarżane były o powiększanie swoich dochodów przez klikanie na reklamy na ich własnych stronach. Przeciw obydwóm wyszukiwarkom wytoczono procesy.
5 milionow dolarow, które zapłacić ma Yahoo wydaje się sumą ogromną, jednak w porównaniu z kosztami jakie poniesie Google - 90 milionów dolarów - można by pomyśleć, że to koszty własne przewidziane w strategicznym planie.
Czy faktycznie?
A czy ktoś byłby w stanie to udowodnić?
Niezaprzeczalnie jednak w internecie trwa wojna.
Skutkiem takiej polityki rykoszetem obrywa getpaid.
To PayPal. A co z MoneyBookers? Z czym - kim powiązany jest ten system płatności?
I co dalej?
O ile nie znajdzie się alternatywny sposób wypłacania zarobionych pieniedzy, pod dużym znakiem zapytania jest sens uczestnictwa we wszystkich programach, które oferują wypłaty jedynie na MoneyBookers i PayPal. Zwłaszcza te, w których działa rozbudowany system referencyjny.
A więc programy niemieckojęzyczne i francuskie.

11.07.2006