Polecane

PustaMiska - akcja charytatywna

Little Brother?

Little Brother?

W ostatnich dniach w polskim get-paidowym światku wiele szumu wywołało pojawienie się nowej firmy Kaczy.be, pretendującej do miana internetowego portalu informacyjno-rozrywkowego umożliwiającego uczestnikom zarabianie sposobem znanym z niemieckiej firmy Klamm.
Skorzystali na tym niewątpliwie uczestnicy innych systemow, w których zaroiło się od płatnych reklam, co już samo w sobie wydarzeniem jak na dzisiejsze czasy jest ogromnym.
Autorzy reklam zgodnie okrzyknęli firmę rewelacją i "polskim Klammem". Określenia mocno na wyrost.
Small Brother? Wolne żarty...

Na rynek wypuszczono bubel-niedoróbkę w fazie testów, bez przemyślenia i skrystalizowanych planów. Na darmowej belgijskiej domenie, bez rejestracji, która dla tego typy firmy zdaje sie nieodzowna, na serwerze o byle jakiej szybkości.

Pierwsze wrażenie po wejściu na stronę to panujący na niej chaos.
Shoutbox, który zazwyczaj obniża wartość programu emitowanymi treściami o niskich lotach, na czołowym miejscu fragmenty informacji z raczkującego forum, płatne reklamy w sekcji... (sic!) Przyjaciele.
W części informacyjnej bezładnie wrzucone informacje ze znanych portali i lista obecności użytkowników.
Ogólnie strona przypomina strony początkujących webmasterow, którzy niezdolni jeszcze do stworzenia własnych treści, posilkują się ogromną ilością linkow do innych stron.
W miarę pojawiających się na forach uwag i głosów krytyki, znikł Shoutbox, który zazwyczaj prowokuje i daje nieograniczone możliwości spamu, chamskiego zachowania, wpisywania dowolnych treści, twórczości niewartej czytania.
Nazwę sekcji emitowanych reklam zmieniono z "Przyjaciele" na "Polecamy". (Rownież wzbudza wątpliwości. Slowo "polecamy" sugeruje, że faktycznie poleca się reklamowane treści.
Nie bardzo trafione określenie, prościej byloby nazwać zwyczajnie - "reklama".)
Usunięto też listę obecności.
Wygląda na to, że webmasterzy wyciągają wnioski i probują korygować pomysł. Ale czy dostrzegają wielkość wyzwania przed sobą?
Jaka faktycznie ma być przyszłość owego portalu? Widzę dwie wersje:

  • Firma do zarabiania przez odświezanie czegokolwiek. Landszaftu z jeleniem, fotografii prababci lub wizerunku Kaczora Donalda
    • W tej wersji w zasadzie nie trzeba nawet wprowadzac zmian, jeśli ma się zamiar finansowac go krótko i z własnej kieszeni.
  • Portal informacyjno-rozrywkowy z opcją zarabiania przez odświeżanie strony.
    • Ta wersja wymaga ambicji, określonego planu, rozmachu i nakladow, a także konsekwencji i kompetencji osób realizujących.

Ambicje?

Jeden z webmasterow pisze:

Portal oferuje:
• Pierwszoplanowa sprawa jest to komiks o samym Kaczym [rysunek Pepito]
• Dodatkami, ktore w miare postepu bedą bardziej profesjonalne są:
1. Artykuly pisane na roznego rodzaju tematy dotyczące Polski jak i Świata
2. Forum Dyskusyjne
3. Ten dzien – jest to pewnego typu kalendarium, codziennie ukazuje się artykuł o ważniejszych wydarzeniach tego dnia w historii.
4. Dzial Download
5. Program TV
6. Pogoda
7. Wyniki Lotto
8. Kurs Walut

1. Artukuly?
Ambitne, jestem ciekawa, jak to się rozwinie. Kto będzie autorem, kto sprawdzi treść merytoryczną, a kto ortograficzno-stylistyczną?
I nie chodzi o cenzurę, ale o ustrzeżenie się przed plagiatem, o dokonanie niezbędnej korekty. Zapewne z czasem ktoś taki mógłby się znaleĄc, ale mam obawy, że pomysł będzie zrealizowany podobnie jak na niektórych prywatnych stronach - "Felietony" czy "Artykuly" czyli "Dzial w budowie, przepraszamy".

3.Ten dzien?
Z pewnością zainteresowałoby to sporo osob, o ile byłoby zrealizowane. Ale wątpliwości jak powyżej.
Narazie brak przesłania, jakichś indywidualnych treści, dojrzalości planu - ot, taki "rzemieślniczo" potraktowany pomysl.
Za dużo "puszczono na żywioł" w pośpiechu i bez przemyślenia.
Należaloby pomyślec o usystematyzowaniu informacji w kategoriach, które byłyby interesujące dla konkretnych grup wiekowych odbiorcow portalu, rozwinąć też część rozrywkową biorąc pod uwagę, że nie wszyscy są milośnikami komiksow.
Narazie też należaloby się uporać z już oferowaną zawartością emitowanych treści. Pojawiły się pierwsze skargi na wirusy, exploity, matrixy, trojany, ActiveX.
Tłumaczenie webmastera, że jest to wina reklam niczego nie zmienia z punktu widzenia uzytkownika. Ten chetniej zrezygnuje z zarobku i oglądania reklam PTP w pop-upach  niż świadomie narazi się na konieczność formatowania dysku.

Reasumując - podobienstwo między Klamm.de a Kaczy.be jest mniej więcej takie, jak między jeziorem Śniardwy a kaczym dołkiem i nazywanie programu polskim Klammem czy jego młodszym bratem świadczy jedynie o małych ambicjach i zbyt wielkiej wyobraĄni osob porównujących.
Naśladownictwo - o ile nie jest li tylko czystym "małpowaniem" nie jest niczym zlym, powielanie dobrych wzorców ma swoje zalety.
Nie przekreślam portalu, z ciekawością poczekam jednak na efekty.
Szanse warto dać każdemu, czas najlepiej zweryfikuje wartość nowego programu.

29.03.2006